E3: Niespodzianki od Bioware, czyli...
Dzisiejszy post jest kontynuacją poprzedniego, gdyż tamten nagle zrobił się zbyt długi. Z moją niewypowiedzianą chęcią podzielenia się informacjami na temat Dragon Age: Inquisition oraz Mass Effect 4 poprzedni wpis osiągnąłby odrobinę zbyt spory rozmiar wiem bowiem, że nie będę się powstrzymywać, jeżeli chodzi o Bioware.
Mass Effect 4 oficjalnie zapowiedziane
Ludzie z Bioware zrozumieli, że Mass Effect 3 było pomyłką i postanowiło wziąć się za kolejną odsłonę z cyklu Mass Effect jako wielkie przeprosiny dla graczy (a przynajmniej ja chciałabym, by tak było i nie robią tego tylko dla pieniędzy, ha, ha, ha). Cóż, jest to oczywiście żart, jednakże trochę to fanserwisem pachnie.
Wiemy, że historia Sheparda dobiegła końca i nie zobaczymy naszej postaci w kolejnej części ME. Twórcy postanowili pokazać nam nowe miejsca, co prawdopodobnie wiąże się też z nowymi rasami. Nie zobaczymy już dawnych układów i postaci z poprzednich części. Nie, żeby wiele z nich zostało po trylogii Mass Effect (zgorzkniały fan ze mnie).
Kolejna część Mass Effect otrzyma nowy silnik - Frostbite. Ten sam, który bioware używa teraz do DA:I i ten sam, na którym stworzono Medal of Honor, czy Battlefield 3.
Zabawne, bo w wywiadzie powiedziano, iż pierwszym krokiem do stworzenia nowego ME było zapytanie fanów, czego oczekują od nowej gry. Cóż, lepiej późno niż wcale.
Dragon Age: Inquisition
Na tym blogu już wcześniej pojawił się wpis o DA:I, jednak postanowiłam stworzyć nowy ze względu na masę nowych informacji. Poprzedni wpis zrobił się trochę zatłoczony i - mówiąc szczerze - ciężko jest posortować nowe i dawne wiadomości. Jeżeli ktoś nie czytał poprzedniej notki, zapraszam tutaj.
Fandom Dragon Age'a miał około półtora miesiąca ciszy. Przez ten czas Bioware nie ujawniało żadnych informacji, zapomnieli nawet o słynnym "character friday", mianowicie pierwszym piątku miesiąca, podczas którego miały zostać ujawnione informacje o jednym z towarzyszy - tak, aż do wydania gry w październiku. Na szczęście E3 stało się nowym źródłem mnóstwa informacji - ważnych lub mniej ważnych, to zależy od wymagań. Wszyscy jednak wiemy, że spoilerów nie lubimy, nawet jeżeli może nam się wydawać, że ich pragniemy. Spoilery niszczą zabawę z gry, ot co. Ja osobiście nie uważam, że Bioware podzieliło się z nami istotnymi informacjami; są to bardziej smaczki, które mają nam "umilić" czekanie na grę, bądź zniszczyć życie przez robienie nadziei na szybsze jej wydanie.
- Proszę państwa, w DA:I będziemy mogli skakać! Mało istotna informacja? Wiem, jak zmieniło to życie fanom Guild Wars, więc dzielę się z wami wiadomością
- Gdy walczymy z wielkim przeciwnikiem (smokiem, wyverną) możemy rzucać zaklęcia/uderzać w różne części ciała; przykładowo w nogi, by dotrzeć do głowy i nadać atakom większy damage
- Do wykorzystania dostaniemy ponad 200 skillów
- Zbroje i miecze mają wymienne części (możliwy upgrade)
- Inkwizytor może uczyć się talentów "nie bitewnych" (out of combat)
- Wiemy już, że jeżeli Alistair przeżył wydarzenia w Dragon Age: Origins - pojawi się w Inkwizycji. Nowa informacja to... Anora również zrobi comeback.
Fandom Dragon Age'a miał około półtora miesiąca ciszy. Przez ten czas Bioware nie ujawniało żadnych informacji, zapomnieli nawet o słynnym "character friday", mianowicie pierwszym piątku miesiąca, podczas którego miały zostać ujawnione informacje o jednym z towarzyszy - tak, aż do wydania gry w październiku. Na szczęście E3 stało się nowym źródłem mnóstwa informacji - ważnych lub mniej ważnych, to zależy od wymagań. Wszyscy jednak wiemy, że spoilerów nie lubimy, nawet jeżeli może nam się wydawać, że ich pragniemy. Spoilery niszczą zabawę z gry, ot co. Ja osobiście nie uważam, że Bioware podzieliło się z nami istotnymi informacjami; są to bardziej smaczki, które mają nam "umilić" czekanie na grę, bądź zniszczyć życie przez robienie nadziei na szybsze jej wydanie.
Kolejny gameplay i bardzo dobry wywiad z Mike'm Laidlawem - dyrektorem kreatywnym Dragon Age i niejako twarzą wszystkich trzech części DA.
- Proszę państwa, w DA:I będziemy mogli skakać! Mało istotna informacja? Wiem, jak zmieniło to życie fanom Guild Wars, więc dzielę się z wami wiadomością
- Gdy walczymy z wielkim przeciwnikiem (smokiem, wyverną) możemy rzucać zaklęcia/uderzać w różne części ciała; przykładowo w nogi, by dotrzeć do głowy i nadać atakom większy damage
- Do wykorzystania dostaniemy ponad 200 skillów
- Zbroje i miecze mają wymienne części (możliwy upgrade)
- Inkwizytor może uczyć się talentów "nie bitewnych" (out of combat)
- Wiemy już, że jeżeli Alistair przeżył wydarzenia w Dragon Age: Origins - pojawi się w Inkwizycji. Nowa informacja to... Anora również zrobi comeback.
TOWARZYSZE/LI:
- By dodać towarzysza do drużyny będziemy musieli go poszukać ;)
- Iron Bull posiada twarz! Mamy również niepotwierdzoną informację, że będziemy mogli z nim romansować, prawdopodobnie tylko jako Qunari (ze względu na... rozmiar) lecz nie traćmy nadziei
- Sera, elfia łuczniczka została potwierdzona jako "opcja romansowa", aczkolwiek jedynie dla Inkwizytorek :)
- Oto Dorian Pavus, magister z Tevinter
- ...oraz Leliana, która będzie naszym szpiegiem i towarzyszyć nam będzie podczas niejednego zadania
- Blackwall, Szary Strażnik (Grey Warden), o którego wszyscy pytali
Wielu fanów wręcz domagało się kobiety Inkwizytora w jednym z gameplay'ów, prawdopodobnie ze względu na całe zamieszanie z nowym Assassin's Creed: Unity i takowego Inkwizytora otrzymali. Żeby było lepiej - jest to również Qunari :)
PS. Chciałabym wspomnieć tylko, że wszystko związane z Dragon Age: Inquisition wydaje się teraz trochę szalone, fani zachowują się, jakby najważniejsze w całej grze były romanse (niczym w erogame). Staję w obronie wszystkich piszczących fanek, gdyż jestem jedną z nich i wcale się nie wstydzę. Romanse zaś były zawsze akcentem wyróżniającym gry tworzone przez Bioware.
Jest jednak pewien limit pokazywania nam zdjęć drzew przez Bioware - owszem, świetnie pokazuje nam to tekstury ale przecież dopóki sama gra nie ukaże się w październiku, tak naprawdę nie wiemy, jak będzie wyglądała Inkwizycja. Screeny ukazane przed premierą to jedno - rzeczywisty wygląd świata Thedas to zaś zupełnie odmienna rzecz.
Uważam, że wszyscy zaczną doceniać całość gry, gameplay i mechanikę walki, gdy ta w końcu ukaże się na półkach sklepowych i gracze będą mogli sprawdzić sami. W tej chwili nie ma się za bardzo czym zachwycać, dlatego wszyscy ekscytują się romansami. Takie są fakty.
"Shepard out"








Komentarze
Prześlij komentarz