Najważniejsze książki mojego życia

   Zostałam nominowana do zrobienia listy najważniejszych książek w moim życiu. Od jakiegoś miesiąca większość blogerów wstawia takowe listy na swoje strony i dotarło to również do mnie. Co prawda większość znajomych popełnia owe listy na facebook'u - ja jednak postanowiłam być szanującym się blogerem i napisać cały wpis.
Stworzenie takiej listy nie jest dla mnie rzeczą prostą. Przeczytałam w swoim życiu naprawdę sporo książek - w gimnazjum książki były moimi najlepszymi przyjaciółmi i wybranie "dziesięciu wspaniałych" spośród nich jest dość trudne. Nie mniej jednak postaram się uczynić takową listę i w "podzięce" za wspaniałe przygody napisać, dlaczego darzę owe tytuły uczuciem i czuję, że powinny zostać wyróżnione wśród pozostałych pozycji, które pochłonęłam w swoim życiu.




Harry Potter, J.K. Rowling - dziękuję pani Rowling za rozbudzenie we mnie miłości do czytania i umiejętności zatracenia się w powieści na całe dnie. Zawsze będę jej wdzięczna za napisanie serii powieści o Harry'm Potterze i choć zakończenie było według mnie fatalne - spędziłam wspaniałe lata, czytając o perypetiach młodego czarodzieja i dorastając razem z nim. Dzięki tej serii zaczęła się również moja przygoda z powieściami anglojęzycznymi, gdyż po prostu nie mogłam czekać na polskie tłumaczenie i powoli czytałam po angielsku. 





Władca Pierścieni - trylogia, J.R.R. Tolkien - za wprowadzenie mnie do świata fantasy i cudowną podróż po Śródziemiu. Za rozbudzenie we mnie wielkiej wyobraźni, której nie posiadałabym, gdyby nie właśnie LOTR.





Zgroza w Dunwich i przerażające opowieści, H.P. Lovecraft - za wzbudzenie we mnie strachu i fascynacji owym strachem. Za pokazanie mi horroru w Arkham i tego niesamowitego "lovecraftowskiego" uniwersum, w którym kocham się od wielu lat. 









Alicja w krainie czarów, Lewis Carrol - za pokazanie mi, że ludzkie szaleństwo jest wartością pozytywną i różnienie się od innych wcale nie jest takie złe.



Duma i Uprzedzenie, Jane Austen - za wprowadzenie mnie do świata Jane Austen, w której zakochana będę chyba do końca życia. Czytanie tej książki zaś nigdy mi się nie znudzi. 









Mały Książę, Antoine de Saint-Exupery - za nauczenie mnie współczucia, empatii i miłości do drugiej istoty, nieważne czy jest to człowiek, roślina, czy zwierzę.



Mort, Terry Pratchett - za najzabawniejsze godziny w trakcie czytania, jakie zaoferował mi jakikolwiek pisarz. 










NHK ni YoukosoTatsuhiko Takimotoza upewnienie mnie w przekonaniu, że bycie szalonym wcale nie jest takie złe i nie tylko ja odzywam się do mebli.




Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze, Edgar Allan Poe - wszystkie opowiadania Poego zebrane w jedną całość - czyli w sumie twórczość Edgara Allana Poe: za pokazanie mi ludzkiego szaleństwa, zła i okrucieństwa w tak niezwykle fascynujący sposób. Za "skrzywienie" mojego młodego umysłu, który nienormalny pozostał do dziś.





Gra Endera, Orson Scott Card - za największy plot twist w historii książki oraz niesamowitą serię powieści, opowiadających o tym, do czego zdolny jest człowiek. O okrucieństwie, potworności i bezwzględności ale również współczuciu, empatii i przebaczeniu. 





PS. Nominuję każdego, kto kocha czytać, it's as simple as that.

Komentarze

Popularne posty