About Time
Dzisiejsza notka będzie trochę inna niż wszystkie, gdyż pisana była w trakcie 8-godzinnej podróży do Warszawy (opublikowana niestety trochę później), w trakcie której zdążył zepsuć się pociąg (temperatura była dodatnia), po dwóch godzinach zorganizowano przesiadkę do następnego, po czym konduktorzy zorientowali się, że drugi pociąg nie jedzie do Warszawy, więc po kilku przystankach pasażerowie zmuszeni zostali do trzeciej przesiadki. Na szczęście była to ostatnia zmiana i po właśnie ośmiu godzinach Yuzu dotarła do stolicy.
Polska.
Yuzu jednak zastanowiła się nad przekazem, gdyż jakim fangirlem byłaby, gdyby nie miała wdawać się w szczegóły?
W filmie Curtisa jest wiele niewyjaśnionych
kwestii, Yuzu czytała wypowiedzi wielu krytyków, którzy zwracali na to szczególną
uwagę. Nie wyjaśniono bowiem, skąd rodzina Tima ma pieniądze na życie, jak stać
ich na mini-willę nad morzem (wspomniano o bogatym dziadku opuszczonym przez
rodzinę, ponieważ skupił się na pieniądzach – to może być źródłem bogactwa),
nie było wzmianki na temat edukacji Tima – w końcu był prawnikiem, nic jednak
nie wspomniano o studiach. Tim nie był raczej wybitnym młodym człowiekiem, nie
sprawiał wrażenie nader inteligentnego, zaś bez problemu zdał studia i dostał
pracę w Londynie?
Możemy dalej wymieniać różne niedoszlifowane szczegóły lecz
Yuzu uznała, że reżyser po prostu uznał je za nieistotne. Curtis stwierdził, że detale są nieważne i należy skupić się na sensie About Time. No właśnie. Jaki miałby być to sens?
Młody Tim dowiaduje się, że potrafi podróżować w czasie. Pytany przez ojca, cóż zamierza zrobić z tą wiedzą i jak planuje używać daru, odpowiada: chciałbym znaleźć dziewczynę. No tak, przecież jest 21-letnim facetem. Proste i logiczne. Czy tę dziewczynę znajduje? Oczywiście, w końcu film nosi plakietkę komedii romantycznej. Tim przeprowadza się do Londynu, gdzie poznaje Mary i jej uroczą grzywkę. Dziewczę jest nieśmiałe i niepewne siebie, wygląda trochę geekowato, dlatego Yuzu z miejsca ją polubiła. Rachel McAdams idealnie pasuje do tej roli, która zdecydowanie różni się od jej poprzednich wcieleń.
Tim od razu zakochuje się w dziewczęciu lecz pojawiają się niemałe przeszkody, stojące na drodze ich miłości (wybaczcie patos, Yuzu przyznaje, że jest to nieznaczny sarkazm).
I tu pojawia się ale, bowiem About Time wcale nie jest filmem o tym, jak rudy cud-chłopak usiłuje poderwać śliczną miłośniczkę literatury. Czas już chyba przejść do rzeczy.
Tim podróżuje w czasie, usiłując naprawiać błędy swoje i swoich bliskich, jednak efekt motyla to kawał drania. Chłopak dowiaduje się, że nawet jeśli odwróci bieg czasu i uratuje kogoś od złego - ktoś poniesie konsekwencje. Coś przecież musi się zmienić. Tim odkrywa, że nie da się wygrać ze śmiercią, a majstrowanie przy narodzinach "będzie bolało". Jako dorosły już mężczyzna - mąż i ojciec - powoli zaczyna dostrzegać, że najlepiej jest pozwolić życiu toczyć się samemu i żyć z dnia na dzień. Uczy się, że podróże w czasie nie są mu potrzebne i cieszy się każdym nowym dniem.
Tim od razu zakochuje się w dziewczęciu lecz pojawiają się niemałe przeszkody, stojące na drodze ich miłości (wybaczcie patos, Yuzu przyznaje, że jest to nieznaczny sarkazm).
I tu pojawia się ale, bowiem About Time wcale nie jest filmem o tym, jak rudy cud-chłopak usiłuje poderwać śliczną miłośniczkę literatury. Czas już chyba przejść do rzeczy.
Tim podróżuje w czasie, usiłując naprawiać błędy swoje i swoich bliskich, jednak efekt motyla to kawał drania. Chłopak dowiaduje się, że nawet jeśli odwróci bieg czasu i uratuje kogoś od złego - ktoś poniesie konsekwencje. Coś przecież musi się zmienić. Tim odkrywa, że nie da się wygrać ze śmiercią, a majstrowanie przy narodzinach "będzie bolało". Jako dorosły już mężczyzna - mąż i ojciec - powoli zaczyna dostrzegać, że najlepiej jest pozwolić życiu toczyć się samemu i żyć z dnia na dzień. Uczy się, że podróże w czasie nie są mu potrzebne i cieszy się każdym nowym dniem.
Najsilniejszym aspektem About Time są bohaterowie, zaś by być bardziej dokładną - rodzina Tima. Ojciec i siostra - Kit Kat - są chyba ulubionymi postaciami Yuzu. Tata prawdopodobnie dlatego, że został świetnie sportretowany przez ulubionego przez Yuzu Billa Nighy, siostra zaś była najbardziej rzeczywistą bohaterką w całym filmie: rozpieszczona córka bogaczy, lecz nie w sposób negatywny - Kit Kat po prostu czasem pozwalała sobie na śmiałe posunięcia w stronę innych ludzi (kompletna nieświadomość o istnieniu rzeczy takiej jak przestrzeń osobista). Siostra Tima to dziewczyna, która zawsze dokonywała złych wyborów w miłości, nie potrafi ułożyć sobie życia, żałuje wielu rzeczy i nie lubi samej siebie, podczas gdy wszyscy dookoła (szczególnie jej brat) ją uwielbiają, o czym dziewczyna wydaje się zapominać. Yuzu lubi pokazy miłości do rodzeństwa w filmach, gdyż sama darzy swoje szczególnym uczuciem i dałaby się za nie (za rodzeństwo, oczywiście) pociąć. Curtis podarował Yuzu kolejny smaczek, którym się delektowała, prawie tak samo jak "geekowatością" Mary.
![]() |
| Yuzu była oczarowana rodziną Tima. |
Na koniec filmu - oczywiście z niewielką łezką w oku Yuzu - autorka bloga postanowiła zastanowić się nad jego znaczeniem. Curtis głosi, że powinniśmy cieszyć się każdym dniem i przede wszystkim nie myśleć o przeszłości, gdyż nie będziemy w stanie jej zmienić i martwienie się o rzeczy, na które nie mamy już wpływu nie przyniesie niczego dobrego. Powinniśmy pogodzić się z błędami, które popełniliśmy i żyć dalej.
Po tego typu filmie rozpoczyna się moment ogólnej kontemplacji w ciszy i następuje dziesięć minut, w których planujesz od dziś postępować inaczej, zmienić sposób, w jaki żyłeś dotychczas na lepszy. Ostatecznie następnego dnia i tak kończysz z nosem w ekranie, przeglądając najnowszą sesję zdjęciową Toma Hiddlestona, bądź nowe screeny z Doctora Who, wieczorem zaś podczas seansu mówisz sobie "jeszcze jeden odcinek", ostatecznie oglądając dziesięć.
Może Yuzu podchodzi do tematu dosyć sceptycznie lecz pisze czystą prawdę. Rzeczywiście: Yuzu stara się nie myśleć o przeszłości i iść do przodu (prawdę mówiąc, bardziej denerwuje się przyszłością) ale nie jest to zasługa About Time. Dla Yuzu nie był to film, który zmienił jej kolorową egzystencję. By obronić Curtisa Yuzu przyzna, że reżyserowi udało się sprawić, iż zastanowiła się nad życiem. Niestety potrzeba o wiele więcej, by kino naprawdę zadziałało na ludzi.
Ostatecznie Yuzu ocenia About Time pozytywnie; jest to bowiem uroczy film z dobrą obsadą i świetnymi postaciami; film, który bardzo przyjemnie się ogląda. Film Curtisa sprawi, że będziemy na przemian weselić się i smucić, definitywnie wciągając się w historię rudego Tima. Przynajmniej tak było w przypadku Yuzu.













Komentarze
Prześlij komentarz