Trzy pierwsze odcinki Sleepy Hollow

  
To zdjęcie czyni początek wpisu wprost genialnym.

 Serial Sleepy Hollow został wydany trzy tygodnie temu przez tv FOX. Yuzu stwierdziła, że obejrzy, lecz od samego początku sceptycznie podchodziła do sprawy. Yuzu nie rozumie, po co tworzyć seriale, które nie mają szans pobić ich kinowych odpowiedników. Yuzu bardzo lubi burtonowego "Jeźdźca bez głowy" i była negatywnie nastawiona na nowego Ichaboda Crane, gdyż myślała, iż pan Crane jest tylko jeden. Znacie go, to ten uroczy czarowłosy mężczyzna, który panicznie boi się pająków i brzydzi się krwią(sławny detektyw!). Dobrze więc stało się, że Yuzu tę serię oglądać zaczęła. Dlaczego dobrze? Ponieważ Yuzu się pomyliła a w tym przypadku dobrze jest być w błędzie.
   Skończmy już z trzecioosobową narracją i przejdźmy do sedna historii Sleepy Hollow. Ichabod Crane - brytyjski żołnierz, żyjący lat temu dwieście, będąc w trakcie misji dla samego Washingtona - umiera, zabierając ze sobą do grobu jednego z przeciwników, poprzez odcięcie mu głowy. Dwieście lat później - niczym Jezus - zmartwychwstaje w "spokojnym" miasteczku zwanym Sleepy Hollow. W tym samym czasie(gdy Ichabod dokonuje swego niezwykłego powrotu do życia oczywiście) pewna policjantka - która za tydzień ma przenieść się do FBI - zostaje wezwana na farmę, gdzie jej partner zostaje zaatakowany przez bezgłowego jeźdźca i pozbawiony głowy(nie, ten raczej nie zmartwychwstanie). 

Abbie - bo tak nazywa się nasza bohaterka - poznaje brudnego brytyjskiego żołnierza, wysłuchuje jego historii, po czym wysyła go do szpitala dla obłąkanych. Ba dum tsss. Oczywiście późniejsze wydarzenia sprawią, że go z tego szpitala zabierze i będą pracować razem, by uratować świat.
   By było jeszcze ciekawiej - Jeździec Bez Głowy, którego "zabił" Ichabod, okazuje się być Śmiercią - jednym z Czterech Jeźdźców Apokalipsy. Wszystko wskazuje na to, że pozostali Jeźdźcy również pojawią się w Sleepy Hollow, dlatego Abby i Ichabod pracują razem, by temu zapobiec.



   Czy mój opis historii Sleepy Hollow zabrzmiał ironicznie? Jeśli tak, było to całkowicie niezamierzone, jednak nie jestem w stanie ująć to w inne słowa. Trochę przeraża mnie, jak fabuła musi wyglądać dla osoby, która owego serialu nie oglądała.
   Dużą zaletą Sleepy Hollow jest główna bohaterka - Abigail Archer. Abbie jest normalną dziewczyną, która pragnie wyrwać się z małego i spokojnego miasteczka i dlatego planuje wyprowadzkę przeniesienie do FBI. W dzieciństwie nasza bohaterka przeżyła dość nieprzyjemne doświadczenie, mianowicie będąc na "spacerze" ze swą siostrą, ujrzała parę dość dziwnych rzeczy(nie nikomu chcę spoilerować, drodzy czytelnicy), które na zawsze zmieniły jej życie. Cóż, moim zdaniem nie tyle życie Abby zostało odmienione, lecz jej siostry, która znajduje się obecnie w szpitalu psychiatrycznym, ale nie będę się z nikim kłócić.
   Co podoba mi się w głównej bohaterce? To, że potrafi przyznać się do błędu. To, że nawet jeśli ma przed sobą supernaturalne zjawisko, usiłuje twardo stąpać po ziemi i trzymać się faktów. Pomimo tego, że mają do czynienia z fantastycznymi sprawami, Abby nadal stara się rozwiązywać je według protokołu. Jest to miła odmiana od wszystkich serii, które od rzeczywistości odchodzą za bardzo i zwykle bohaterom uchodzi na sucho, gdy naginają prawo, by pewne sprawy wyjaśnić.
   W Sleepy Hollow nie wszystko jednak jest do końca rzeczywiste i wyjaśnione. Czytając fora(bądź po prostu przeglądając tumblr), napotkałam na narzekania internautów na pewne niewyjaśnione kwestie, pozornie nieważne, jednak przecież to właśnie takie małe szczegóły czynią serial wiarygodnym, nieprawdaż? Z tego co pamiętam, była to kwestia ciała, które "wyszło sobie" z kostnicy i nikt tego nie zauważył. Druga sprawda: dlaczego Abby nie poniosła konsekwencji, gdy dwoje ludzi popełniło przy niej samobójstwo, wcześniej prosząc o rozmowę z nią? Rozumiem, że nie mogła nic uczynić w tym wypadku, jednak nie uważam, by jej pracodawca tak to postrzegał. Z tego, co wiem, to są pewne zasady, których policja powinna się trzymać, czego nie robi. 
   W trzecim epizodzie poznaliśmy również siostrę pani porucznik, mianowicie Jenny. Muszę przyznać, że również polubiłam ją od samego początku. Jest szczera, wali prosto z mostu, swoje w życiu przeżyła. Duży wpływ na mój wzrost sympatii do tej postaci miało nazwanie Ichaboda - "Icky" oraz określenie go mianem "Tall, Dark and British". Były to kwestie, które wygrały me serce. Oczywiście, Ickabby w tej scenie nie pozostawał bez świetnych reakcji. Nazywać Jenny "Miss Jenny"? Really? Przesłodkie. Wybaczcie okresowy fangirlizm, staram się z tego wyleczyć, lecz jak możecie zauważyć - idzie ciężko.
 Powiedzmy teraz coś o naszym wysokim, ciemnym Brytyjczyku.  



   Tak więc, nasz wspaniały Ichabod Crane, przebudzony w XXI wieku(dzięki niebiosom, że nie zrobili z niego wampira) czuje się - łagodnie mówiąc - zagubiony. Nowoczesna technologia go przeraża(a już z pewnością prysznice), afroamerykańskie kobiety na wysokim stanowisku(cóż, na jakimkolwiek stanowisku) zadziwiają, zaś ceny pączków...  nie do zniesienia! To czyni większość scen całkiem zabawną, ponieważ przystojny Brytyjczyk nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować w nowym świecie. Napisałam, że Ichabod jest przystojny(oczywiście nie da się temu zaprzeczyć), lecz poza przyjemnością oglądania go otrzymujemy również przyjemność słuchania, mianowicie... Brytyjczyk + głęboki głos + urodziwa facjata = więcej kobiet w fandomie. Ja jednak postaram się nie być tak powierzchowna i napiszę, że bardzo podoba mi się język, jakim posługuje się Crane oraz reakcje, jakie to wywołuje u innych. Ichabod posługuje się językiem "staroangielskim", co często prowadzi do dość zabawnych sytuacji. Oczywiście, jako XIX-wieczny Brytyjczyk, Crane jest wielkim dżentelmenem, co również jest sporym plusem i sprawia, że darzę go większą sympatią. Tak małe sprawy jak to, że otwiera przed Abby drzwi lub podnosi jej policyjną taśmę(nie, to wcale nie kwestia różnicy wzrostu) oraz okazyjne akty odwagi z jego strony, czynią z niego symaptyczniejszą postać. 

Przykład bardzo dobrego wychowania ze strony naszego ukochanego bohatera.


   Muszę jednak przyznać, że moje uczucie do Ichabby'ego rozpoczęło się w momencie, gdy go ujrzałam. Wiadomo, że od samego początku oceniamy ludzi po wyglądzie, później nasza ocena może ewentualnie ulec zmianie na gorsze, bądź lepsze dlatego, gdy ujrzałam pana Crane'a nie mogłam pozbyć się wrażenia, iż przypomina mi Andersa. A kto to Anders? Już tłumaczę. Anders jest bohaterem jednej z moich ulubionych gier komputerowych, mianowicie Dragon Age. Pojawia się on w dodatku Awakening oraz w Dragon Age 2, jednak w kontynuacji gry bezczelnie zabrano mu kota i jest złym, mściwym magiem. Bynajmniej, nie jest to czas na pisanie o DA. Ichabod z jakiegoś powodu strasznie przypomina mi Andersa, co daje mu dodatkowy bonus. + 10 do sympatii.




Serial ma dużo tego typu smaczków(co - muszę przyznać - jest zasługą głównie pana Crane). Postać Ichaboda jest definitywnie największym plusem Sleepy Hollow.


  Wszystkie powody, które wymieniłam przyczyniły się do tego, iż do fandomu dołączyłam i na następne odcinki czekam z niecierpliwością. Niedawno usłyszałam też, że serial będzie miał drugi sezon, co również mnie ucieszyło, gdyż definitywnie zamierzam go obejrzeć.

No i mamy Ichaboda w wianuszku. Teraz ten post jest właściwy.

Komentarze

Popularne posty